
ENAF!!!!!!!!!!!!!!! Zaginiona rezerwacja w autobusie, zagubiony flek od buta, wylany płyn do soczewek w torbie .....i uwaga, najpiękniejsze: zgubiony telefon komórkowy!!!
Wszystko to- w Olsztynie, z dala od Warszawy i zapasowych butów.
DREWIEŃSTWO w czystej formie! W takie dni nawet fart wydaje się być tylko uczesanym niefartem...
Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią mi ,że nie powinnam wychylać nosa poza obszar mojego pokoju, a najlepiej przybić się gwoździami do podłogi
Z powodu braku telefonicznego czasomierza (jedynego jaki przy sobie miałam)- weszłam w posiadanie przecudnego zegarka firmy ASAHI :) ..zakupionego..uwaga!- na dworcu głównym w Olsztynie za całe
4 złzapomniałam dodać, że te 2 guziki od lewej są tylko atrapą ..i nie mają przypisanej żadnej funkcji:) a format czasu to PM