
Nienawidzę zakupów! dobija mnie szukanie okazji , kalkulowanie , upatrywanie, decydowanie...i jak już osiągnę poziom wkur....nia amazońskiej żaby , wchodzę wtedy do sklepu celuję, mierze i z rozpędu zamiast jednej pary butów kupuje np. 3 :D. Dziś na szczęście poprzestałam na 2-óch parach [no to zacisnęlam pasa!] To się zaczyna robić groźne ! hurtowe zakupy mimo, że opróżniają kieszenie mają jednak dużą zaletę –na dłuższy czas zapewniają spokój od kolejnych poszukiwań. Sama czynność kupowania jest nieeeezwykle irytująca.
Marilin Monroe powiedziała, że „
pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy” „
Zakupy są lepsze niż seks” - uznało 45% uczestniczek sondażu przeprowadzonego w RPA.
eh Kobiety! ;P
Ale muszę przyznać , że moje buty kupione na pełnym ciśnieniu wyglądają baaardzo apetycznie, czyż nie?? Takie są urokliwe, że wzięły nawet czynny udział w domowej minisesji:D [eh kobieta:P]